D E A N E R I S

Pasek zakładek

HomeAbout meLooksPhotographyModelingContact

piątek, 5 grudnia 2014

A few words about new tattoo & FrontRowShop T-shirt

Dobry wieczór! Powinno mi się oberwać za te przerwy. Zupełnie standardowo zrzuciłabym winę na pogodę i brak czasu, jednak wiem dobrze po sobie, że tak naprawdę te przeszkody nie są nie do przeskoczenia. Najciężej jest się zebrać, kiedy ta właśnie pogoda i zmęczenie po ciężkim tygodniu w końcu mnie dopadnie. Z resztą, na pewno sami dobrze wiecie o czym mowa:) 

Od naszego ostatniego spotkania nie zmieniło się zbyt wiele, poza jednym drobnym szczegółem, o którym chciałabym Wam dzisiaj napisać kilka słów.

Mianowicie odhaczyłam jedno z moich życiowych marzeń jako wykonane a na mojej ręce pojawił się pierwszy tatuaż. Marzyłam o nim od dawna. Obiecałam sobie, że zrobię go po skończeniu 18 lat ale niestety zawsze coś stawało mi na drodze. 11 listopada nic nie stanęło mi na drodze, zdecydowanie wsiadłam w samochód i pojechałam po swoje marzenie:)


Długo wybierałam wzór i miejsce na TEN pierwszy tatuaż. Mam wiele pomysłów na kolejne i zwyczajnie nie mogłam się zdecydować. Najbardziej podobały mi się te na udzie, na żebrach.. padło jednak na rękę. Wybrałam wzór strzały z napisem ,,follow your arrow, wherever it points". 
Nie wyobrażałam sobie, żeby pierwszy tatuaż pozbawiony był dla mnie specjalnego znaczenia. A strzała? Strzała oznacza ochronę oraz dążenie do postawionych sobie wcześniej celów. Jakby była już ,,wbita" w pewno miejsce w mojej przyszłości i wskazywała mi do niego drogę oraz przypominała, że nigdy nie mogę zrezygnować z tego, czego pragnę. Na co dzień staram się o tym nie zapominać, jestem uparta  i zawsze robię wszystko, by spełniać wcześniej postawiony sobie cel, lecz jednak gdyby czasem budziły się we mnie wątpliwości, wystarczy, że spojrzę na lewą rękę i na coś, co przecież zostanie już ze mną na zawsze:)


Obawiałam się naturalnie bólu związanego z wykonaniem tatuażu. Jestem bardzo wrażliwa na ból i szczególnie wrażliwa na igły, strzykawki itp. Zastrzyk dla mnie to naprawdę koniec świata :D Jeśli ktokolwiek, kto chce zrobić sobie tatuaż ma podobne obawy, to spokojnie. Ból ani trochę nie przypomina bólu wkuwanej w szpitalu igły a po kilku chwilach idzie się przyzwyczaić:)

Co do zdjęć, ze względu na mój przeziębieniowy stan - wykonane w studio. Głównym elementem ubioru jest koszulka od FrontRowShop :)



















Follow on Bloglovin

Udanego weekendu! :*

wtorek, 21 października 2014

Shirt dress

Dobry wieczór :) Dziś szybko dzielę się z Wami ostatnimi zdjęciami i uciekam do nauki. Zrobione jeszcze zanim popsuła się nam pogoda... Wynaleźliśmy  z fotografem ciekawe miejsce, o istnieniu którego nie miałam wcześniej pojęcia a które bardzo wpasowało się nam w klimat zdjęć.
Stylizacja prosta i na luzie. Wykorzystałam koszulę w kratę, jako sukienkę/tunikę, do tego ukochane przeze mnie, toporne botki i dużo biżuterii. Niecodziennie mam też na nosie okulary zerówki :)


poniedziałek, 13 października 2014

Baby colors

Niech taka jesień zostanie aż do zimy! A właściwie jakiej zimy? Najlepiej, żeby śnieg spadł tylko na Święta a potem znowu zrobiło się ciepło. Czy ja za dużo wymagam..?:D Po prostu nie mogę nacieszyć się tą pogodą i tym pięknym widokiem parku, który mijam codziennie w drodze do szkoły. Właśnie tego ze zdjęć :)

Dlaczego ,,Baby colors"? Tak mi się właśnie skojarzyło połączenie cukierkowego różu, błękitu i delikatnej szarości - z dzieciństwem. Poza tym cały zestaw jest bardzo dziewczęcy i przyznam, że czuję się w nim o wiele młodsza:D Tak więc jeansowa spódniczka, trampki, ciepły sweterek, czapka i można  ruszać na spacer :)

czwartek, 2 października 2014

Grey & floral

Witajcie! :) Czy Was już też dopadła jesienna choroba? Mnie owszem. Spędziłam kilka dni owinięta po uszy kocem, pijąc hektolitry herbaty. Całe szczęście już jest lepiej. Chociaż przyznam, że wcale nie narzekałam na możliwość spania do południa :) 
Za oknem też jakoś lepiej - słoneczniej, bardziej kolorowo. Piękna ta jesień, gdyby jeszcze wieczory nie były tak zimne... 
Tak więc wykorzystaliśmy jeden z tych pięknych, słonecznych dni na zdjęcia i jestem z nowym wpisem :) 

Bluza, którą mam na sobie czekała na swoją kolej długi czas. Jakoś nigdy nie mogłam zdecydować się, z czym ją zestawić. Wybrałam prostą, szarą sukienkę i buty Jeffrey'a Campbell'a Homg, o niemalże identycznym jak na bluzie wzorze.