D E A N E R I S

Pasek zakładek

HomeAbout meLooksPhotographyModelingContact

wtorek, 8 kwietnia 2014

CAMBRIDGE outfit

Dobry wieczór! :) Przy poście z Londynu obiecałam także post z Cambridge. Dotrzymuję obietnicy i wrzucam zdjęcia z tego zjawiskowego miejsca. 
Dziś krótko, kilka słów o zestawie. Najłatwiej jest mi go opisać za pomocą zestawienia ze sobą poszczególnych jego elementów. 
Przede wszystkim stanowi on połączenie dwóch kolorów: czerni i czerwieni; kraty na czerwonej chuście i legginsach z prostotą czarnego płaszcza i koszulki; elementów skórzanych ze zwykłym materiałem; elegancji z całkowicie luźnym stylem oraz kobiecości z nutą chłopczycy :)

 
 
 

Coat - Wendybox / Shoes - CzasNaButy / T-shirt & Leggings - no name / Scarf - sh / Glasses - Primark

Całuję Was i życzę dobrej nocy :) ;*

Follow on Bloglovin

niedziela, 30 marca 2014

Sunny Sunday


Dobry wieczór :) Jak Wam minęła niedziela? Mi jak zawsze dosyć leniwie. Skorzystałam naturalnie z rewelacyjnej pogody i zaliczyłam długi spacer :) Teraz powoli trzeba zabrać się do bardziej produktywnych rzeczy, jako że jutro poniedziałek..

Najpierw kilka słów do Was :) Dzisiejszy zestaw powstał bardzo spontanicznie, do ostatnich chwil przed zdjęciami nie miałam na niego konkretnego pomysłu. Efekt jednak, jak dla mnie, bardzo zadowalający :) Głównym elementem jest tutaj rewelacyjna sukienka od FrontRowShop. Składa się ona z dwóch elementów, bluzy i wystającej spod niej koszuli. Idealnie wpasowała się w mój gust. Dobrałam do niej   czarne getry, złoty naszyjnik i kurtkę w panterę.
Na nogach moje nowiutkie Zipz Shoes. Cieszę się, że je odkryłam, całkowita rewelacja! :D Zipz to trampki, w których można wymienić wierzchnią warstwę buta, tzw. Covers i w ciągu kilku sekund zmienić ich wygląd. Na stronie TU możecie znaleźć wzory wierzchów, zarówno wysokich, jak i krótkich. Jeżeli lubicie zmiany, gorąco polecam :)


 

London outfit


Dobry wieczór! Nareszcie jestem :) Tak jak pisałam ostatnim razem, w zeszłym tygodniu byłam z przyjaciółmi w Wielkiej Brytanii. Tylko 5 krótkich dni, ale każdy wykorzystany jak najbardziej się dało.   
Dziś jako, że już mamy wiosnę, bardzo wiosenna stylizacja i duuuuużo zdjęć z Londynu. Nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia wybrać więc wyjątkowo jest ich więcej. Mam nadzieję, że Was nie zanudzą ;p

Fotografowaliśmy praktycznie przez cały czas – od rana do późnego wieczora. Zaczęliśmy od Portobello Road Market – naprawdę warte zobaczenia. Jak dla po prostu mnie cały świat zebrany w jednym miejscu :) Spędziliśmy trochę czasu w Muzeum Historii Naturalnej (zdjęcie ze środka także jest, architektura budynku jest przepiękna), zaszliśmy do Harrods'a, oczywiście byliśmy też przy Buckingham Palace i Pałacu Westminsterskim. Spacerowaliśmy wzdłuż Westminster Bridge oglądając London Eye a przed udaniem się na Piccadilly Circus zahaczyliśmy jeszcze o Tower Bridge. Jeżeli będziecie w Londynie na placu Piccadilly koniecznie zajdźcie do Cinnabon! Lepszych cynamonek nie ma już chyba nigdzie na świecie :D Na koniec zostawiliśmy sobie Chinatown, będące częścią londyńskiego Soho. Zjawiskowe miejsce! Jednym słowem jest to centrum chińskiej ludności zamieszkującej Londyn – barwne, ciekawe, z  unoszącymi się zapachami potraw uwielbionej przeze mnie kuchni chińskiej.


Jeszcze słowo o stylizacji. Na spacer po Londynie wybrałam kobaltową sukienkę z wycięciami, idealną na imprezy w połączeniu ze szpilkami jak i w mniej zobowiązującym wydaniu – ze sportowymi butami. U mnie jest to nowy nabytek neonowe Nike Air Max Thea. 
Podczas naszego wyjazdu byliśmy również w Cambridge, skąd także szykuję dla Was post :)
A teraz miłego oglądania!



wtorek, 11 marca 2014

Springlover

Wczoraj był ten dzień! Poczułam wiosnę, tak w 100% :) Cudowne uczucie, kiedy wychodząc na dwór automatycznie wypełniam się energią. Spożytkowałam ją więc na zdjęcia. Brakowało mi tego, że nie myślę podczas sesji, aby już tylko wrócić z podwórka do domu - bo zimno :D I brakowało mi tego cudownego słońca. Wam z pewnością także :) Miejmy nadzieję, że będzie już tylko cieplej i cieplej i piękniej.

Zestaw bardzo na luzie. Długo szukałam jeansów, vintage'owych, z wysokim stanem, w idealnym kolorze. Znalazłam oczywiście w lumpeksie. Połączyłam je ze sportową bluzą i różowymi conversami - także z sh. Tak więc powstał zestaw ze stanowczą przewagą lumpeksowych zdobyczy.

Niedługo moje 18 urodziny a elementem mojego prezentu jest mała wycieczka. Tak więc jutro we trójkę - bo z moimi najlepszymi towarzyszami do przeżywania przygód - ruszamy na podbój Londynu :) Kolejny post na pewno ze zdjęciami stamtąd :)
Tymczasem kończę dzienną dawkę kofeiny i uciekam się pakować a Was zostawiam ze zdjęciami :)